Kamil Bąbel

Spełnione marzenia mają smak naleśników

Posted by in Przygoda

Rok 2016 zaczął się nad wyraz dobrze. Podejmując noworoczne wyzwanie, postanowiliśmy jechać na weekend do Budapesztu. Z tym Budapesztem, to miałem do pogadania, bo już 2 razy mi umykał. Pierwszy raz miałem się z nim zobaczyć w drodze powrotnej ze Słowenii. Trochę jednak tam zabalowaliśmy, a czas mieliśmy ograniczony, więc musieliśmy trochę zmienić plany i wróciliśmy krótszą drogą przez Austrię. Ja vs. Budapeszt 0:1   Przed drugą wyprawą stwierdziliśmy, że Budapeszt będzie naszym miejscem spotkania w drodze do Bośni i Hercegowiny. Niby plan dobry, ale nikt nie przewidział, że stop będzie szedł aż tak źle. Na dodatek…read more

Wyprawa do Włoch

Posted by in Przygoda

Miesiąc temu razem z Ewą i Mateuszem wybraliśmy się do Włoch. Zdjęcia z tego wyjazdu obejrzysz pod tym linkiem. Dziś natomiast przygotowałem bardziej szczegółową relację wraz z materiałem wideo. Zapraszam więc do lektury. Zaczęło się od spontanicznej decyzji: kupujemy bilety i lecimy. Kiedy kasa za bilety była już przelana, nie było odwrotu. W zasadzie nie mieliśmy żadnego planu. 2 noclegi udało nam się załatwić dzień przed odlotem. Jednego nie mieliśmy wcale. W niedzielę 15 marca, wczesnym rankiem wsiedliśmy w Polskiego Busa i popędziliśmy do stolicy Dolnego Śląska, skąd bezpośrednio polecieliśmy do Bolonii. W autobusie zdecydowaliśmy, że będąc już…read more

Czasem trzeba wyjechać…

Posted by in Przygoda

Produktywna praca ma swoje minusy. Jednym z nich jest przemęczenie, które dopada człowieka, kiedy codzienne obowiązki wypełniają cały wolny czas. Właśnie coś takiego dopadło również mnie. Przy ekstrawysiłku nie wystarczy tak po prostu odpocząć. Trzeba skorzystać z ekstrawypoczynku. Trzeba wyjechać! Najlepiej, jak najdalej. Daje to bowiem poczucie zostawienia za sobą wszelkich spraw i wszelkich problemów. Ostatnio wspomniał o tym Andrzej, pisząc o opadającej fali. Dla mnie ekstrawypoczynek to totalne przeciwieństwo codzienności. Im więcej „inności”, tym skuteczniej się odpoczywa. Lubię to, co robię, ale kiedy przez kilka tygodni realizuje się kilka różnych projektów, poświęcając na to po…read more

Autostopem do Bośni i Hercegowiny

Posted by in Przygoda

To przyszło tak nagle. Wprawdzie po powrocie ze Słowenii padło hasło: „W wakacje jedziemy jeszcze raz!”, ale potem zapanowała głucha cisza… do czasu. Na pewno nie obca jest Ci sytuacja, kiedy spotykają się dwie osoby, które już dawno się nie widziały. Kiedy już wymienią się najważniejszymi informacjami, a głupio im tak stać i rozmawiać, jedna rzuca: „To spotkajmy się jakoś. Pogadamy, powspominamy stare czasy…”. Druga jej wtóruje: „Byłoby świetnie. Jeszcze się zdzwonimy”. Potem się żegnają i rozchodzą. Oczywiście nikt do nikogo nie dzwoni, ani nikt z nikim się nie spotyka. Z tym wyjazdem mogło być…read more