Spełnione marzenia mają smak naleśników

Posted by in Przygoda

Rok 2016 zaczął się nad wyraz dobrze. Podejmując noworoczne wyzwanie, postanowiliśmy jechać na weekend do Budapesztu. Z tym Budapesztem, to miałem do pogadania, bo już 2 razy mi umykał. Pierwszy raz miałem się z nim zobaczyć w drodze powrotnej ze Słowenii. Trochę jednak tam zabalowaliśmy, a czas mieliśmy ograniczony, więc musieliśmy trochę zmienić plany i wróciliśmy krótszą drogą przez Austrię. Ja vs. Budapeszt 0:1   Przed drugą wyprawą stwierdziliśmy, że Budapeszt będzie naszym miejscem spotkania w drodze do Bośni i Hercegowiny. Niby plan dobry, ale nikt nie przewidział, że stop będzie szedł aż tak źle. Na dodatek…read more