Kamil Bąbel

Pan Zenon: „Jesteście beznadziejnie fantastyczni”

Posted by in Przygoda

Wyjazd na Litwę i Łotwę był problematyczny w zrealizowaniu. Nie ze względu na organizację, bo jak zwykle postawiliśmy na spontaniczność. Najtrudniej było mi przekonać kompana podróży – Mateusza, że to dobry kierunek. „Bo przecież tam nie ma nic ciekawego”. Jeśli Tobie też się wydaje, że kraje nadbałtyckie są nudne, jak reklamy w publicznej telewizji, przeczytaj poniższe refleksje, a być może zmienisz swoje zdanie. Kraje nadbałtyckie są nudne Żeby jednak była jasność – jeśli szukasz egzotyki, tutaj jej nie znajdziesz. Litwa, Łotwa, a nawet Estonia zbytnio nie różnią się od Polski. Co więcej, w sklepach znajdziesz polskie produkty,…read more

Wyprawa do Włoch

Posted by in Przygoda

Miesiąc temu razem z Ewą i Mateuszem wybraliśmy się do Włoch. Zdjęcia z tego wyjazdu obejrzysz pod tym linkiem. Dziś natomiast przygotowałem bardziej szczegółową relację wraz z materiałem wideo. Zapraszam więc do lektury. Zaczęło się od spontanicznej decyzji: kupujemy bilety i lecimy. Kiedy kasa za bilety była już przelana, nie było odwrotu. W zasadzie nie mieliśmy żadnego planu. 2 noclegi udało nam się załatwić dzień przed odlotem. Jednego nie mieliśmy wcale. W niedzielę 15 marca, wczesnym rankiem wsiedliśmy w Polskiego Busa i popędziliśmy do stolicy Dolnego Śląska, skąd bezpośrednio polecieliśmy do Bolonii. W autobusie zdecydowaliśmy, że będąc już…read more

Autostopem do Bośni i Hercegowiny

Posted by in Przygoda

To przyszło tak nagle. Wprawdzie po powrocie ze Słowenii padło hasło: „W wakacje jedziemy jeszcze raz!”, ale potem zapanowała głucha cisza… do czasu. Na pewno nie obca jest Ci sytuacja, kiedy spotykają się dwie osoby, które już dawno się nie widziały. Kiedy już wymienią się najważniejszymi informacjami, a głupio im tak stać i rozmawiać, jedna rzuca: „To spotkajmy się jakoś. Pogadamy, powspominamy stare czasy…”. Druga jej wtóruje: „Byłoby świetnie. Jeszcze się zdzwonimy”. Potem się żegnają i rozchodzą. Oczywiście nikt do nikogo nie dzwoni, ani nikt z nikim się nie spotyka. Z tym wyjazdem mogło być…read more

Autostopem na Słowenię

Posted by in Przygoda

Ten wyjazd marzył mi się już od roku, kiedy to po raz pierwszy zasmakowałem autostopu. Kilka tygodni temu rozmawialiśmy z Mateuszem o majówkowych planach i pojawił się pomysł wyprawy autostopem gdzieś na południe. Szybko zabraliśmy się za ustalanie szczegółów i tak 30 kwietnia, w pięcioosobowej ekipie dotarliśmy do wybrzeży Morza Adriatyckiego na Słowenii. Ale po kolei… Zazwyczaj przed każdą podróżą mam mieszane uczucia. Z jednej strony jestem podekscytowany, a z drugiej mam pewne obawy. Tym razem było trochę inaczej. Już dzień przed wyjazdem, nie mogłem usiedzieć na miejscu. Godziny płynęły wyjątkowo wolno. W poniedziałek obudziłem się o 5…read more

Jesteście niesamowici!

Posted by in Rozkminki

Wchodzę dziś na Facebooka, scrolluję stronę… i stwierdzam, że muszę napisać ten tekst. Po prostu patrzę i nie wierzę. Ludzie są niesamowici. Być może wydaje się Wam, że czasy są trudne, nie ma wystarczających możliwości i trzeba gnić w tej nieustającej monotonii. Ale problem tak naprawdę nie leży w otoczeniu, tylko w Was. Bo czasy rzeczywiście są trudne, ale jak trudne, tak piękne. Bowiem jak inaczej odnieść się do tego, co ludzie udostępniają na swoich tablicach? No chyba, że tylko ja mam takich niesamowitych znajomych… Dobra, jeszcze raz: Wchodzę dziś na Facebooka, scrolluję stronę, a tu Artur…read more

Ile warte są 3 sekundy swobodnego spadania?

Posted by in Aktywność

Pomysł powstał dość spontanicznie, a decyzja została podjęta pod wpływem impulsu. Ale od początku… Na Zakopiance pojawiam się jeszcze przed południem, ale muszę poczekać jeszcze kilka minut na Magdę. W końcu się zjawia. Jeszcze tylko poszukiwanie odpowiedniego miejsca i zadebiutuję jako autostopowicz. Minęło może 20 minut. Pierwszy samochód się zatrzymuje. Cóż za zaskoczenie – węgierska para wraca z wczasów w Polsce i może zabrać nas do Zakopanego. Niecałe dwie godziny i jesteśmy na miejscu. Jeszcze kilka minut spaceru pod Gubałówkę i docieramy pod wysięgnik. Tam już czeka na nas Alex. Mówi, że już kiedyś skakał. My zrobimy to…read more

9