Skip to content

Pieszo Przez Kraków – początek

Była niedziela, 25.08.2019. Bezmyślnie przeglądałem Facebooka, kiedy trafiłem na grupie Podróżnicy – wyprawy marzeń na wpis Arkadiusza Winiatorskiego ze Stones on Travel:

Pomyślałem sobie: „Wow! Ta para zrobiła coś, o czym wielu ludzi marzy przez całe życie, ale nie ma odwagi zrobić pierwszego kroku”. Poświęcili ponad rok czasu, aby codziennie pokonywać kolejne pojedyncze kilometry, które w ostatecznym rozrachunku złożyły się na przejście lwiej części kontynentu Północnej Ameryki.

Ta myśl odbijała się echem w mojej głowie przez cały dzień, aż w końcu zderzyła się z inną. W newsletterze mojego ulubionego podróżnika – Alastaira Humphreysa znalazłem link do traileru filmu The World Before Your Feet, opowiadającego historię Matta Greena, który po 6 latach nieustającej wędrówki i pokonaniu około 15 tys. km jest bliski ukończenia projektu przejścia każdej ulicy w Nowym Jorku.

Zrozumiałem wtedy, że żeby odbyć tysiącmilową podróż, nie trzeba rozstawać się z przyjaciółmi, rzucać pracy, ani wydawać pieniędzy na organizację całego przedsięwzięcia. Wystarczy wyjść z domu, rozejrzeć się dookoła i poszukać przygody w miejscu, w którym się jest.

Tak zrodził się pomysł przejścia każdej ulicy w Krakowie.

A jak mawiał Konfucjusz: „Nawet tysiącmilowa podróż zaczyna się od pierwszego kroku”. Nie zwlekałem więc długo. Po prostu zamknąłem laptop, założyłem buty i wyszedłem.

dzień 1

Ot i cała historia.

PS. Postęp wyprawy możesz cały czas śledzić pod tym linkiem

Opublikowano wPodróże

3 komentarze

  1. AS AS

    Zaskakujący projekt! I nawet bym nie przypuszczał, że aż tyle jest ulic w Krakowie.

    • Cześć. Dziękuję za Twój komentarz. Co ciekawe niecałe dwa tysiące jest w zarządzie ZDMK, czyli wydziału zajmującego się miejskimi ulicami. Ponad tysiąc to ulice, których właścicielami są prywatni deweloperzy, dlatego nie ma ich w wykazach dróg publicznych. Ot taki przykład pierwszy z brzegu – ulica Cystersów.

      • AS AS

        Cystersów się pojawia w bazie TERYT, chociaż tam chyba nie ma znaczenia, kto jest właścicielem, a tylko to, że jest oficjalnie ulicą 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *