Porażki

Porażki, problemy i przeszkody to nieodłączne elementy procesu realizacji projektów. Z każdej sytuacji można jednak wyciągnąć coś dobrego. Poniżej moje porażki, których gorycz najtrudniej było mi przełknąć, ale z czasem stały się wartościową lekcją.

Mistrzostwa Świata w biegu tyłem 2018

Podczas Mistrzostw Świata w Bolonii nie ukończyłem dystansu maratońskiego. Powodem była wysoka temperatura, która wywoływała negatywne skutki w moim organizmie. Musiałem przerwać bieg po 25 kilometrach.

Czego mnie to nauczyło? Aby zawsze sprawdzać i odpowiednio przygotowywać się na warunki panujące w danym miejscu.

Mistrzostwa Polski w biegu tyłem 2015

Czekając na autobus, którym chciałem się dostać na mistrzostwa, stałem się świadkiem szarpaniny na dworcu. Zadzwoniłem na policję, która nie tylko zażegnała sytuację, ale zabrała mnie jako świadka na komisariat. W trakcie mój autobus odjechał, a ja straciłem możliwość startu.

Czego mnie to nauczyło? Że bycie przykładnym obywatelem czasami wymaga poświęceń.

 

#SzlakPrzygód

W 2015 roku podjąłem próbę przejścia najstarszego polskiego szlaku turystycznego – Szlaku Orlich Gniazd o długości 164 km. Niestety 3 dnia wędrówki cały mój ekwipunek został zmoczony przez szalejącą burzę. Brak zapasu czasowego nie pozwolił mi na zrobienie przerwy na suszenie i musiałem przerwać wędrówkę.

Czego mnie to nauczyło? Żeby przy planowaniu zawsze brać poprawkę na nieprzewidziane sytuacje.