Skip to content

Mądrzy ludzie nie grają na loterii

Dużo w życiu chcemy wygrać. Bierzemy udział w loteriach, w których przewidziane są niewyobrażalne nagrody. I wcale nie chodzi mi o losowe gry pieniężne.

Kiedy odkrywamy w sobie jakiś talent czy predyspozycję, zaczynamy wierzyć, że możemy wygrywać w życiowych loteriach. Więc zaczynamy grać.

Aspirujący sportowcy grają w loterie, w których do wygrania jest kontrakt w wymarzonym klubie. Aspirujący muzycy, grają o nagranie własnej płyty. Aspirujący mówcy grają o wystąpienie na TED. Aspirujący przedsiębiorcy o dominację w rynku. Aspirujący studenci o stypendium ministra. Aspirujący podróżnicy o sponsora na wyprawy.

Aspirujący narzeczeni grają o szczęśliwe małżeństwo. Aspirujący architekci o propozycję znaczącego projektu. Aspirujący hejterzy o zaoranie kogoś czterema skibami. Aspirujący hotelarze o 10 gwiazdek na Tripadvisorze. Aspirujący ekolodzy o zakupy bez plastiku. Aspirujący księgowi o kontrolę ze skarbówki, która nie wykryje żadnych nieprawidłowości.

Każdy gra na jakiejś loterii.

Losy na tych loteriach kosztują bardzo dużo. Ceną jest czas poświęcony na wyczekiwanie idealnej okazji.

Czy płacąc tę cenę, akceptujesz fakt, że… prawdopodobnie nigdy w tej loterii nie wygrasz?

Ludzie nie grają na loteriach, aby zostać milionerami. Ludzie grają na loteriach, bo marketing skłania ich do kupowania losów. Ludzie grają na loterii, aby przez chwilę mieć przeświadczenie, że szczęście samo do nich przyjdzie i jak już to się stanie, nie będą musieli nic robić.

Przykra prawda jest taka, że większość ludzi przegrywa. Zarówno w grach losowych, jak i życiowych loteriach.

Dlatego mądrzy ludzie nie biorą udziału w loteriach. Mądrzy ludzie wiedzą, że to, co wartościowe w życiu wymaga czasu i wysiłku. Mądrzy ludzie nie liczą na to, że zrządzenie losu zmieni ich życie na lepsze. Ale pracują. Wytrwale, konsekwentnie i nieustannie podejmują działania, które przynoszą efekty. I w taki sposób dochodzą do swojego pierwszego „miliona”.

W swoich aspiracjach często czekamy na tę jedną okazję, na tę jedyną szansę, na ten jeden moment, który jak winda wywiezie nas na sam szczyt.

I ten moment nie przychodzi. Przegrywamy w tej naszej loterii. I kupujemy kolejny los, który znów da nam poczucie nadziei do czasu kolejnego losowania.

Tylko, że czas przeznaczony na czekanie jest jak pieniądze wydane na losy na loterii – przepadł i już go nie odzyskamy.

Wiec może tym razem zainwestujemy go w coś, co przyniesie realne efekty? Może zamiast czekać, będziemy konsekwentnie robić swoje, korzystając z zasobów, które już mamy? Może zamiast liczyć na złoty strzał, już teraz zaczniemy toczyć piłkę w kierunku bramki?

Kliknij tutaj, aby nie przegapić kolejnych artykułów.

Opublikowano wPrzemyślenia

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *