Epitafium Blogowi

Posted by in Rozkminki

Rok rocznie publikowałem na blogu podsumowanie minionych 12 miesięcy. Tym razem podsumowania nie będzie.

Nie, nie dlatego, że rok był kiepski. Był wyśmienity. Ale podsumowanie nie miałoby sensu.

Dlaczego? Muszę Ci o czymś powiedzieć. W tym celu posłużę się wdzięczną literacką formą, jaką jest epitafium:

Epitafium Blogowi

Blog co był, to nie jest,
Co żył, nie żyje.
Co z nim teraz będzie?
A niech sobie gnije!

Tak, to koniec bloga kamilbabel.pl. Definitywny, niezaprzeczalny i nieodwołalny koniec.

Decyzję o zamknięciu podjąłem już kilka miesięcy temu. Nie jest lekko porzucić coś, czemu poświęciło się 4,5 roku pracy. Ale żeby wejść na jakąś górę, trzeba zejść z tej, na której się jest.

Więc schodzę ze świadomością, że gdzieś tam daleko za horyzontem czekają inne szczyty do zdobycia.

Tworzenie tego miejsca było dla mnie fantastyczną przygodą i niezwykle cennym doświadczeniem. Zebrałem własne przemyślenia z tego okresu i zamieszczam je poniżej jako lekcje dla potomnych.

10 rzeczy o życiu, których nauczyło mnie blogowanie

Blogowanie to straszny pożeracz czasu, który w zamian daje niewielkie korzyści. Ale kiedy się je polubi, to może bardzo wiele nauczyć. Nie tylko o samym pisaniu, ale też o życiu. Oto 10 rzeczy, których nauczyło mnie pisanie bloga.

1. Po pierwsze – myśl!

Jesteś człowiekiem. Isototą rozumną. Homo sapiens. Masz mózg, więc myśl.

Zanim cokolwiek powiesz – myśl! Zanim cokolwiek napiszesz – myśl! Zanim cokolwiek zrobisz – myśl!

Pamiętaj, że Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Czasami swoim słowem lub czynem tę jego wolność próbujesz naruszyć. Zastanów się i uszanuj to, że ktoś może myśleć inaczej.

2. Zamknij się i słuchaj!

Jeśli skupiasz się wyłącznie na mówieniu (lub pisaniu), to już niedługo nie będziesz miał do kogo mówić (lub pisać).

Nie bez powodu mówi się, że najlepsi rozmówcy potrafią słuchać. Naucz się wsłuchiwać w problemy i pragnienia ludzi, a wtedy Twoje słowa staną się dla nich bardziej wartościowe.

Istnieje teoria, która mówi, że aby napisać jedną stronę dobrego tekstu, trzeba przeczytać 100 stron tekstów innych ludzi. Pozbądź się egoizmu, nabierz pokory, a po pewnym czasie zobaczysz, że ludzie to docenią.

Poza tym, jeśli potrafisz słuchać, nigdy nie braknie Ci pomysłów na nowe teksty.

3. Rozwijaj sieć kontaktów

Nigdy nie wiesz, czyjej pomocy będziesz akurat potrzebować. Poznawaj różnych ludzi, rozmawiaj z nimi, spróbuj ich zrozumieć, pomóc. Może kiedyś oni pomogą Tobie.

Daj się również poznać w społeczności, w której działasz. Od kiedy zacząłem poznawać innych blogerów i podtrzymywać z nimi kontakt, mój blog zaczął się ekstremalnie szybko rozwijać.

Praca nad budowaniem relacji wymaga czasu i poświęceń, ale korzyści mogą Cię zaskoczyć.

4. Poświęcaj najwięcej czasu tym, którzy poświęcają najwięcej czasu Tobie (ale nie zapominaj o nikim)

W pewnym momencie blogowania przychodzi moment, kiedy ilość wiadomości, komentarzy i ofert staje się trudna do ogarnięcia. Staraj się odpowiedzieć każdemu, ale swój czas poświęcaj tylko tym, którzy poświęcili najwięcej czasu Tobie.

Jeśli ktoś czyta Cię od kilku lat, regularnie komentuje teksty (pisząc coś więcej niż tylko „Fajny artykuł”), albo udostępnia Twoje wpisy u siebie, zasługuje na więcej uwagi niż ktoś, kto dopiero znalazł Twoją stronę i już przesyła propozycję współpracy.

Może się to wydawać niesprawiedliwe, bo powinniśmy wszystkich traktować po równo, ale tu w grę wchodzi najcenniejsze aktywo, jakie posiadasz – Twój czas. Naucz się go odpowiednio inwestować, a Twoje życie stanie się lepsze.

5. Hejterzy tak naprawdę chcą Ci tylko pomóc

Jeśli kiedykolwiek przyjdzie Ci wystawić się na publiczną krytykę, powyższe zdanie powinno być najważniejszą rzeczą, jaką warto zapamiętać z tego tekstu.

Prawdziwą intencją każdego hejtera jest chęć pomocy. Tylko forma, w jaką tą pomoc ubiera jest nieodpowiednia.

Wystarczy dotrzeć do jego ukrytych potrzeb i pragnień (patrz punkt 2 tego tekstu), aby z zagorzałego przeciwnika, zmienić go w swojego ziomeczka.

Alternatywnie można go po prostu olać (patrz punkt 4).

6. Dobrzy ludzie są wszędzie

Jeden taki dobry człowiek, właśnie czyta to zdanie. Hej! Dziękuję Ci. Jestem naprawdę wdzięczny za to, że właśnie tu jesteś.

Dobrzy ludzie, tacy jak Ty są wszędzie. Są wokół Ciebie. Wystarczy, że się rozejrzysz.

7. Rób, a nie gadaj

Świat jest wypełniony ekspertami od teoretyzowania. Ale ludzi nie pociągają teorie. Ludzi pociąga działanie – historie i emocje.

Najlepiej, kiedy ostatkiem sił, ubabranymi po łokcie rękoma, ścierasz pot z czoła. Kiedy w złości próbujesz wykrzyczeć całemu światu, że się pomylił. Kiedy mimo przeciwności i niepowodzeń podejmujesz jeszcze jedną próbę w nadziei, że tym razem się uda…

Żeby coś opisywać, najpierw trzeba coś zrobić. Najlepiej mało gadaj, a dużo rób, a wtedy Twoje czyny zaczną mówić za Ciebie.

8. Zmiana opinii jest jak najbardziej ok.

Znajoma powiedziała mi ostatnio, że człowiek się nie zmienia. Człowiek się rozwija.

Głupotą byłoby obstawanie przy tych samych przekonaniach, w których żyło się kilka lat wcześniej. To jak dorastać i mimo to próbować ciągle wciskać się w ubrania dla niemowlaków.

To co kiedyś uznawałeś za słuszne, nie oznacza, że teraz też ma takie być. Nie ma nic złego w zmienianiu własnych opinii. To powinno być wręcz naturalne.

9. Bądź nieidealny

Jeśli zamiast 10 punktów, wyjdzie 9 – nie wymyślaj na siłę dziesiątego. Zostaw tak jak jest, bo jest dobrze.

 

Dziękuję

Drogi Czytelniku, Droga Czytelniczko,

dziękuję, że Tu bywaliście. Dziękuję za wszystkie komentarze i udostępnienia publikowanych tutaj tekstów. Dziękuję za 4 i pół roku wspólnego zmieniania świata na lepsze.

Cieszę się, że to nie była zwykła strona www, ale że dzięki niej kilkukrotnie wysłaliśmy trochę dobra w świat. Tak – ja i Wy, bo bez Was to miejsce by nie istniało.

Jeśli kiedykolwiek ten blog jakoś Ci pomógł, zainspirował, albo dał do myślenia, zrób mi prezent i napisz o tym w komentarzu poniżej. Będzie mi niezmiernie miło.

Blog zostaje zamknięty. Oznacza to, że nie pojawią się już nowe wpisy, ale strona nadal będzie dostępna i wciąż będzie można przeczytać archiwalne teksty.

Pamiętaj też, że pomimo zamknięcia bloga zawsze możesz do mnie napisać, albo zagaić na Facebooku lub Twitterze.

Co dalej?

Nie znikam, ale będę teraz działał w innych rejonach internetu. Być może niebawem znów o mnie usłyszysz. Tymczasem jeszcze raz dziękuję za wspólnie spędzony czas i gorąco pozdrawiam.

Wykorzystaj możliwości!

Kamil