Kamil Bąbel

Spełnione marzenia mają smak naleśników

Posted by in Przygoda

Rok 2016 zaczął się nad wyraz dobrze. Podejmując noworoczne wyzwanie, postanowiliśmy jechać na weekend do Budapesztu. Z tym Budapesztem, to miałem do pogadania, bo już 2 razy mi umykał. Pierwszy raz miałem się z nim zobaczyć w drodze powrotnej ze Słowenii. Trochę jednak tam zabalowaliśmy, a czas mieliśmy ograniczony, więc musieliśmy trochę zmienić plany i wróciliśmy krótszą drogą przez Austrię. Ja vs. Budapeszt 0:1   Przed drugą wyprawą stwierdziliśmy, że Budapeszt będzie naszym miejscem spotkania w drodze do Bośni i Hercegowiny. Niby plan dobry, ale nikt nie przewidział, że stop będzie szedł aż tak źle. Na dodatek…read more

Pan Zenon: „Jesteście beznadziejnie fantastyczni”

Posted by in Przygoda

Wyjazd na Litwę i Łotwę był problematyczny w zrealizowaniu. Nie ze względu na organizację, bo jak zwykle postawiliśmy na spontaniczność. Najtrudniej było mi przekonać kompana podróży – Mateusza, że to dobry kierunek. „Bo przecież tam nie ma nic ciekawego”. Jeśli Tobie też się wydaje, że kraje nadbałtyckie są nudne, jak reklamy w publicznej telewizji, przeczytaj poniższe refleksje, a być może zmienisz swoje zdanie. Kraje nadbałtyckie są nudne Żeby jednak była jasność – jeśli szukasz egzotyki, tutaj jej nie znajdziesz. Litwa, Łotwa, a nawet Estonia zbytnio nie różnią się od Polski. Co więcej, w sklepach znajdziesz polskie produkty,…read more

Wyprawa do Włoch

Posted by in Przygoda

Miesiąc temu razem z Ewą i Mateuszem wybraliśmy się do Włoch. Zdjęcia z tego wyjazdu obejrzysz pod tym linkiem. Dziś natomiast przygotowałem bardziej szczegółową relację wraz z materiałem wideo. Zapraszam więc do lektury. Zaczęło się od spontanicznej decyzji: kupujemy bilety i lecimy. Kiedy kasa za bilety była już przelana, nie było odwrotu. W zasadzie nie mieliśmy żadnego planu. 2 noclegi udało nam się załatwić dzień przed odlotem. Jednego nie mieliśmy wcale. W niedzielę 15 marca, wczesnym rankiem wsiedliśmy w Polskiego Busa i popędziliśmy do stolicy Dolnego Śląska, skąd bezpośrednio polecieliśmy do Bolonii. W autobusie zdecydowaliśmy, że będąc już…read more

Czasem trzeba wyjechać…

Posted by in Przygoda

Produktywna praca ma swoje minusy. Jednym z nich jest przemęczenie, które dopada człowieka, kiedy codzienne obowiązki wypełniają cały wolny czas. Właśnie coś takiego dopadło również mnie. Przy ekstrawysiłku nie wystarczy tak po prostu odpocząć. Trzeba skorzystać z ekstrawypoczynku. Trzeba wyjechać! Najlepiej, jak najdalej. Daje to bowiem poczucie zostawienia za sobą wszelkich spraw i wszelkich problemów. Ostatnio wspomniał o tym Andrzej, pisząc o opadającej fali. Dla mnie ekstrawypoczynek to totalne przeciwieństwo codzienności. Im więcej „inności”, tym skuteczniej się odpoczywa. Lubię to, co robię, ale kiedy przez kilka tygodni realizuje się kilka różnych projektów, poświęcając na to po…read more

Autostopem do Bośni i Hercegowiny

Posted by in Przygoda

To przyszło tak nagle. Wprawdzie po powrocie ze Słowenii padło hasło: „W wakacje jedziemy jeszcze raz!”, ale potem zapanowała głucha cisza… do czasu. Na pewno nie obca jest Ci sytuacja, kiedy spotykają się dwie osoby, które już dawno się nie widziały. Kiedy już wymienią się najważniejszymi informacjami, a głupio im tak stać i rozmawiać, jedna rzuca: „To spotkajmy się jakoś. Pogadamy, powspominamy stare czasy…”. Druga jej wtóruje: „Byłoby świetnie. Jeszcze się zdzwonimy”. Potem się żegnają i rozchodzą. Oczywiście nikt do nikogo nie dzwoni, ani nikt z nikim się nie spotyka. Z tym wyjazdem mogło być…read more

Czy masz odwagę być bohaterem?

Posted by in Przygoda

To miał być zwykły biegowy trening. Tym razem jednak postanowiliśmy pierwszy raz pobiec inną trasą, aby skończyć szybciej i spokojnie zdążyć na półfinałowy mecz: Holandia – Argentyna. Gdyby Diderot pisał tę historię, to pewnie nie omieszkałby dodać, że „wszystko zapisane było w górze”. Ponieważ jednak, tę historię piszę ja i nie jest to oświeceniowa powiastka filozoficzna, ale mrożąca krew w żyłach relacja z wydarzeń dziejących się zaledwie kilka godzin wcześniej, pominę ten aspekt w dalszej części. Dość długo zastanawialiśmy się, jaką trasę obrać. Wprawdzie było już późno, a ciemne chmury pokrywały niebo, ale widoczność była jeszcze wyjątkowo…read more

Autostopem na Słowenię

Posted by in Przygoda

Ten wyjazd marzył mi się już od roku, kiedy to po raz pierwszy zasmakowałem autostopu. Kilka tygodni temu rozmawialiśmy z Mateuszem o majówkowych planach i pojawił się pomysł wyprawy autostopem gdzieś na południe. Szybko zabraliśmy się za ustalanie szczegółów i tak 30 kwietnia, w pięcioosobowej ekipie dotarliśmy do wybrzeży Morza Adriatyckiego na Słowenii. Ale po kolei… Zazwyczaj przed każdą podróżą mam mieszane uczucia. Z jednej strony jestem podekscytowany, a z drugiej mam pewne obawy. Tym razem było trochę inaczej. Już dzień przed wyjazdem, nie mogłem usiedzieć na miejscu. Godziny płynęły wyjątkowo wolno. W poniedziałek obudziłem się o 5…read more

Byłem na wojnie!

Posted by in Aktywność, Przygoda

Jeszcze nigdy w życiu nie byłem tak wykończony, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Jeszcze nigdy w życiu, nie byłem tak przeładowany skrajnymi emocjami: ból i euforia, osamotnienie i wdzięczność, rezygnacja i walka do upadłego. Jeszcze nigdy w życiu nie przesunąłem tak bardzo granic własnych możliwości. Cel: zostać człowiekiem z żelaza. Iron Run to konkurencja dla najtwardszych. Trzeba być naprawdę wszechstronnym biegaczem i dobrze radzić sobie zarówno na krótkich, jak i na długich dystansach. Kiedy podejmowałem decyzję o starcie, nie wiedziałem ile będzie mnie to kosztować. 5 biegów w 3 dni, wyśrubowane limity czasowe, brak regeneracji i myśli kłębiące się w głowie – to wszystko…read more